O nadużywaniu słowa „spoko”..

-Junior-rzucil eS do mojego pierworodnego-smakował Ci burger?

-spoko-odrzekł Ów i zniknął w czeluści jamy zwanej kiedyś pokojem.

eS zarechotał złowieszczo

taaak?-zapytałam niemo podniesieniem lewej brwi.

-To był WEGAŃSKI burger,sam zrobiłem -wyszeptał eS konspiracyjnym szeptem , jakby całe zło świata zmieniło się z eSem w kuchni.

Fuuuuj

Dotąd myślałam że znam te złośliwość…a to była wersja demo..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *