„Po piątym kieliszku Cecylia zrozumiała: On czeka na jej telefon!”

Powiedziałabym że mimo wszystko niedopowiedzeń i niuansów to u nas prawie nie ma.

To znaczy Jeden Pan Bóg wie co eS myśli ale też nie wnikam z tym motylkowym w brzuchu zaciekawieniem „o czym myślisz?”

Nie ma co pytać .

Kiedy rano wychodzę na basen…też nie pytam.

eS na ogół zakopuje się wtedy pod poduszkami a ja tę osobliwą mowę ciała odczytuję bez zarzutu.

Końmi bym nie wyciągnęła…

On też nie pyta, kiedy idzie na rower (niech sobie idzie, nikt mu nie broni doprawdy !).

…Pytania bywają niepotrzebne a odpowiedzi mogą być kłopotliwe…


Ostatni wyjazd służbowy uświadomił mi bowiem, że ludzie zdecydowanie o za dużo chcą pytać i za szeroko interpretują. Zwłaszcza gdy zbliżają się do tytułowej Cecylii.

-Ty masz problem z przytulaniem-zagaiła kolejny raz K.-nie lubisz tak np na przywitanie.

-Ja nie mam problemu-wyjasniłam kolejny raz-problem może mieć ktoś, kto będzie się chciał przytulać mimo sprzeciwu….

W domu mam jednak inaczej…

no ale u nas się nie pije alkoholu i nie przytula obcych ludzi.

You can feel safe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *