Powiedziałabym że mimo wszystko niedopowiedzeń i niuansów to u nas prawie nie ma.
To znaczy Jeden Pan Bóg wie co eS myśli ale też nie wnikam z tym motylkowym w brzuchu zaciekawieniem „o czym myślisz?”
Nie ma co pytać .
…
Kiedy rano wychodzę na basen…też nie pytam.
eS na ogół zakopuje się wtedy pod poduszkami a ja tę osobliwą mowę ciała odczytuję bez zarzutu.
Końmi bym nie wyciągnęła…
On też nie pyta, kiedy idzie na rower (niech sobie idzie, nikt mu nie broni doprawdy !).
…Pytania bywają niepotrzebne a odpowiedzi mogą być kłopotliwe…
Ostatni wyjazd służbowy uświadomił mi bowiem, że ludzie zdecydowanie o za dużo chcą pytać i za szeroko interpretują. Zwłaszcza gdy zbliżają się do tytułowej Cecylii.
-Ty masz problem z przytulaniem-zagaiła kolejny raz K.-nie lubisz tak np na przywitanie.
-Ja nie mam problemu-wyjasniłam kolejny raz-problem może mieć ktoś, kto będzie się chciał przytulać mimo sprzeciwu….
W domu mam jednak inaczej…
no ale u nas się nie pije alkoholu i nie przytula obcych ludzi.
You can feel safe.

