-Widziałam to 176-warknelam niezadowolona-i 180 też widziałam!
-Grunt że równiutkiego nie widziałaś -skwitował, po swojemu i na chłodno.
Nie mamy interkomu. Choć podczas jazdy głównie śpiewam (repertuar krajowy i zagraniczny również w językach których nie znam) i staram się nie być uciążliwa to jednak nie mamy.
Prawdopodobnie to mechanizmy obronne eS.
Gdyż ponieważ nie boję się mówić że coś mi nie odpowiada i nie lubię dużych prędkości. Każdy pewnie jeździ motocyklem z jakiegoś innego powodu. Ja uwielbiam patrzeć jak wszystko się zmienia i powtarzać eSowi : „Ty to patrz na drogę, ja Ci potem wszystko opowiem co było widać!”
i zapachy…
Do kasku wpadają na chwilę przeróżne zapachy. Teraz: czarnego bzu, który kwitnie, jaśminu, latem pachnie lawendą albo nagrzaną ziemią…Zapach wpada na chwilę i się zmienia🙂
i szum. Kojący szum powietrza
Jazda na motocyklu to cała feeria różnych doznań.
Wiem. Są i tacy którzy „lubią zapierdalać”
Ja nie lubię.
Leciutko w biodrach jak jeźdźcy w siodłach 😉wprost w morze maków. Wiosna to zapach bzu, konwalii, jaśminu*…wiosna pachnie też ciepłem.
Nie mamy interkomu bo jestem gadatliwa.
Wiem .
Przyjmuję.
…nie zamierzam zmieniać.

*mak prawie nie pachnie, mak robi robotę kolorem.

No toś powiedziała co mi w duszy gra🥰też nie lubię zapierdalać, pięknie się wstęga drogi wije powoli (no tak ok 80-90 na liczniku)
Może troszeczkU szybciej 😀