Tomasz jest poważnym panem w krawacie oraz garniturze. Zajmuje poważne stanowisko i pełni ważne funkcje. To, czym ja się zajmuje Tomasz robi niejako od niechcenia i w wolnych chwilach, gdy nie ma co robić. Bo na co dzień podejmuje ważne kluczowe decyzje i prowadzi rozmowy na wysokim szczeblu kierowniczym.

W ogóle tak się składa, ze wielu tych moto-ludzików to codziennie sztywniaki, osoby odpowiedzialne, szefowie zwierzchnicy i przełożeni. (Nie. My nie.) Ale na ogół też ludzie zupełnie normalni w wolnych chwilach. (Też my nie.) Tomasz jest właśnie taki.

Ja mówię do niego Tomaszek !!!

Dokładnie jak Basia Niechcic z „Nocy i dni” która w histerycznym szale wołała „TOMASZEK! TOMASZEK!”

Tomaszek jeździ KTMem, ma zawsze super wypasiony strój i miewa ton jak z pracy.

-To co robisz jest bardzo niebezpieczne-strofuje mnie Tomaszek po jakijeś przejażdzce serpentynowej w Dolomitach- nie powinnaś się tak wychylać!

Podnoszę wzrok znad jednorazowego kubka z kawą.

-Ale że co?-pytam umiarkowanie inteligentnie.

-No jak jedziecie i Ty się przechylasz z aparatem, to jest niebezpieczne!

-Za to masz super foty!-ripostuję-Proszę mnie tu nie atakować przy pomocy faktów i logiki.

Tomaszek tylko kiwa głową.

Kilka dni później przypięty do linki wycedzi do nas „ferraty srataty! ferrat się Wam zachciało!!!!”

Ale poszedł.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *